Hyde Park na Mariackiej
W piątek 18 listopada br. z inicjatywy spółki Noidss oraz Kobold PR na popularnym miejskim deptaku w Katowicach stanęła mównica dostępna dla wszystkich, którzy cenią wolność słowa. Każdy chętny mógł wejść na nią i wypowiedzieć się w istotnej dla niego sprawie. Odbiorcami słów, które padły z mównicy, było uliczne audytorium, ale trafią one także do władz Katowic.
18 i 19 listopada w godz. od 18 do 20 w Katowicach odbyło się niecodzienne wydarzenie – Hyde Park na Mariackiej. Każdy mógł przedstawić swoje poglądy nie tylko na popularnej ulicy. Wszystkie słowa, które padły z mównicy, zostały zarejestrowane i będą przekazane do katowickiego magistratu. Dzięki temu władze miasta dowiedzą się, co irytuje, a co cieszy mieszkańców. Ci zaś mogą mieć pewność, że każde cierpkie i ciepłe słowo pod adresem miejskich urzędników trafi tam, gdzie trzeba.
Swobody uczestników Hyde Parku do wyrażania swoich myśli strzegł Rzecznik Wolności Słowa. Osoba piastująca to stanowisko zapewniała przed rozpoczęciem wydarzenia, że nie zawaha się interweniować, jeśli uzna to za konieczne. – Bycie Rzecznikiem Wolności Słowa to nie bułka z masłem. Ale dam radę, bo wierzę w to, co robię – mówił Yoorek Liński pełniący funkcję Rzecznka. Tak jak zapowiadał, mównica ustawiona na skrzyżowaniu ul. Mariackiej z ul. św. Stanisława była wyspą wolności słowa na morzu cenzury. Narzekano z niej m.in. na niewystaczającą ilość zielonych terenów w Katowicach, krytykowano opieszałość urzędników dotyczącą robót drogowych, ale także chwalono. Pozytywne opinie o mieście szczególnie chętnie wypowiadały osoby spoza Katowic, w tym obcokrajowcy.
Do tej pory Rzecznik działał tylko wirtualnie – na Facebooku, ale zainteresowanie, które wzbudza, sprawiło, że wychodzi z ekranu na ulicę i będzie pomagał ludziom także tam. Idea Rzecznika Wolności Słowa i nośnika wolnych treści jest żywa dzięki innowacyjnemu projektowi YoowLine spółki Noidss. Pozwala on wyrazić siebie na zwykłej koszulce przez zdjęcie, rysunek czy tekst i zmieniać hasła, treści do woli poprzez proste rzepy. Rzecznik, który z takiej koszulki korzysta, pochodzi z Katowic, dlatego zaczyna od tego miasta. Nie wyklucza jednak, że będzie pomagać swobodnie wyrazić swoje myśli także w innych miejscach.