Kobold – dobry duch Twojego biznesu
Chcemy opiekować się Twoim biznesem i pomagać w jego rozwoju, jak Kobold – dobry skrzat domowy, zamieszkujący zazwyczaj w pobliżu ogniska lub pod obelkowaniem chaty.
Ten „duch z rodzaju krasnali“ wywodzi się z mitologii germańskiej, gdzie kojarzony był z duszami zmarłych przodków lub pogańskimi bóstwami domowymi.
Samo słowo Kobold pochodzi z języka niemieckiego – gnom, skrzat; od kobold, kobewald, co dosłownie oznacza „opiekun domu“ (kobe – chata; walden – zajmować się).
Kobold – mały, energiczny, rezolutny skrzat potrafi zdziałać wiele dobrego pozostając zwykle niezauważonym. To bezcenna cecha w Public Relations, które dzieje się niejako w ukryciu. W PR widzialne mają być przecież tylko efekty i to spektakularne, choć budowane krok po kroku, każdego dnia. Orężem Kobolda jest słowo, za pomocą którego budujemy w imieniu Klienta pozytywne relacje z jego otoczeniem rynkowym. Kobold jest sprytny i sprawny, dlatego potrafi pomóc także w sprawach kryzysowych.
Kobold szpera, szuka, odkrywa, inspiruje, tworzy, koordynuje, wspiera, działa tak, aby tworząc właściwe relacje sprzyjać rozwojowi jego klientów poprzez wpływanie na zysk i dbałość o reputację. Najważniejsze wartości, jakimi kieruje się nasz Kobold dbając o swoich Klientów to: sukces (podejmowanych działań), relacje międzyludzkie (budujące sympatię i korzystne okoliczności) oraz dochodowość (aby Klient w efekcie odczuł także tutaj wyraźny przyrost.
Jako agencja PR zajmujemy się budowaniem Pozytywnych Relacji i wizerunku, dlatego nawet na marginesie nie będziemy wspominać o tym, że legendarny Kobold potrafił być też złośliwy. Traktowany dobrze – chętnie pomagał: czyścił konie, sprzątał kuchnię i czuwał nad wszystkim, ale zlekceważony, czy znieważony potrafił płatać złośliwe figle.
Chcesz wiedzieć o Koboldzie jeszcze więcej?
Legendarny Kobold był także wyobrażany jako karzełek lub gnom pilnujący podziemnych skarbów. Dawni niemieccy górnicy uważali, że koboldy podmieniają srebro na uważane wtedy za bezużyteczne nikiel, kobalt, wolfram. Stąd pochodzi nazwa kobaltu.
Wiara w Koboldy, która przetrwała z pogańskich zwyczajów po chrystianizacji Niemiec występowała jeszcze w XIII wieku wśród chłopów. Niektóre z praktyk związanych z koboldami wywodzą się najprawdopodobniej ze starożytnej greckiej wiary w kobalosy, rzymskie duszki żyjące w gospodarstwach domowych, lub germańskie duchy zwane kofewalt.
W wielu krajach europejskich występuje lub występowała wiara w podobne istoty, dość powiedzieć o goblinach, gnomach, czy krasnalach.
Postać pochodząca z folkloru niemieckiego, jest dziś często spotykana w literaturze fantastycznej i grach fabularnych. Z opowiadań Jacka Piekary ze zbioru Ani słowa prawdy – Opowieści o Arivaldzie z Wybrzeża wynika, iż nigdy nie łamią przysiąg. Przy tym, tak jak trolle, są odporne na czary i darzone może niesłuszną wrogością.
Korzystaliśmy z J. Collin de Plancy, Słownik wiedzy tajemnej, Warszawa – Kraków 1993; Barbara i Adam Podgórscy, Wielka księga demonów polskich, Katowice 2005, zasoby internetu.
W wierszu “Długom błądził i szukał” Konstanty Ildefons Gałczyński nazywa swoją żonę “małym słodkim koboldem”.
Długom błądził i szukał
Długom błądził i szukał, świat mnie zalewał jak woda,
pełen stworów dziwacznych, niksów, wodników, rusałek,
aż pewnego wieczoru znalazłem, czego szukałem -
żonę pochmurnooką, małego, słodkiego kobolda.
Gdy pada z deszczem zmrok, gdy męczy mnie nuda i trwoga,
gdy strach pospołu z psalmistą tak spijam, jak ciemne wino,
splatam za wierszem wiersz jak wianek z rozmarynu
na głowę słodkiego kobolda, na głowę małego boga.
Konstanty Ildefons Gałczyński
1939