źródło: YT, Główny Inspektorat Sanitarny

Większość osób, które zaliczyły w szkolnych latach dorywczą pracę w knajpkach czy przy degustacjach, doskonale wie, jak wyglądają badania do książeczki sanepidu i co się tam zanosi. Może więc zaskoczyć, że tym razem to góra przyszła do Mahometa. Bo kupa, to w zasadzie jedyne słowo, które przychodzi mi na myśl, po obejrzeniu filmu Państwowej Inspekcji Sanepidarnej stworzonego do walki z narkotykami, potocznie nazywanymi dopalaczami.

Nie chcę się pastwić nad osobami, które brały czynny udział w powstawaniu tego dzieła. Koń jaki jest, każdy widzi. Główni bohaterowie niech się cieszą, że są wakacje i koledzy nie będą mieli okazji, żeby się z nich nabijać. W mojej ocenie problem tkwi zupełnie gdzie indziej. W skąpstwie!

Niesamowitym skąpstwem wykazała się Państwowa Inspekcja Sanepidarna, dopuszczając do tej chałtury, żeby nie powiedzieć chały. W dużej mierze jest to wina przeróżnych malkontentów, którym przeszkadza dosłownie wszystko i pluliby jadem, jeśli wydanoby na tę produkcję jakiekolwiek pieniądze.

 

Prawdopodobna geneza powstania tego filmu jest taka:

Mgr inż. starszy inspektor dyr. Kowalski mówi, że trzeba coś podziałać z tymi dopalaczami. Woła rzecznika, który jest też specjalistą ds. marketingu, PR, social media, wszystkiego i niczego i mówi:

– Robimy filmik. Mocny. Tak, żeby przemówić tym małolatom do rozsądku.

– OK. Poszukam jakiejś firmy. Jaki mamy budżet?

– Jaki budżet? Nie zrobisz tego? Co to jest wziąć kamerę… Weźmiemy dzieciaki od Marianki, one fajne są. Policja też wystąpi.

– A scenariusz?

– No pisz. Kto lepiej to zrobi niż my sami? Przecież to my wiemy, co chcemy powiedzieć.

– Dobra wpleciemy tam to hasełko „sorry taki mamy klimat” będzie śmiesznie, będzie viral.

– Działamy, w dwa dni powinniśmy się wyrobić.

 

Droga Inspekcjo Sanepidarna. Sanepidzie. Jeśli zechcecie w przyszłości zabierać się za filmy, kampanie społeczne lub cokolwiek innego, co nie jest związane z Waszą działalnością – oddajcie to w ręce profesjonalistów.

A oto przykład jak bez dużych pieniędzy można zrobić film, z którego grupa docelowa nie będzie się śmiała, tylko coś z niego wyniesie:

 

Author Mateusz Zaród

Creative Director Kobold PR. Z agencją związany od 2009 roku. Koordynuje i nadzoruje pracę zespołu. Jest autorem wielu akcji i kampanii prowadzonych przez agencję. W 2014 roku opracowany i prowadzony przez niego projekt otrzymał najważniejszą branżową nagrodę „Złoty Spinacz” w kategorii lobbing medialny. Wcześniej dziennikarz wydawanego przez Axel Springer Dziennika Polska Europa Świat.

More posts by Mateusz Zaród

Jak skuteczną komunikacją wpływać na rozwój mojej firmy?

TAK, Chcę wiedzieć